Zaznacz stronę

 

 

 Koronawirus, kwarantanna, odosobnienie to bez wątpienia nowa sytuacja dla nas wszystkich. Jakich zachowań możemy się spodziewać? Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Na te i inne pytania odpowiedziała psychoterapeutka Agnieszka Wojnowska.

 

 

 – Koronawirus, czas pandemii, kwarantanna – to bardzo trudny czas dla wielu ludzi oraz jednocześnie próba, która bez wątpienia wpłynie na naszą psychikę. Jakich zachowań możemy się spodziewać? Jak ludzie mogą reagować na tą sytuację?

 

– Czas, którego aktualnie doświadczamy jest niewątpliwie trudny dla nas wszystkich. Można porównać go z przeżywaniem ostrej reakcji stresowej. Z dnia na dzień pojawił się silnie stresujący czynnik (pandemia koronawirusa) zaburzający nasze dotychczasowe poczucie bezpieczeństwa. Sytuacja ta jednocześnie konfrontuje nas z głębokim lękiem egzystencjalnym. Może wzbudzać wiele obaw o zdrowie i życie nasze oraz naszych bliskich. Pobudza do zadawania sobie pytań dotyczących własnego istnienia i sensu życia oraz tego, co jest dla nas ważne, jakie wartości wybieramy. Innym silnym czynnikiem stresującym są ograniczenia (kwarantanna) jakich w związku z głównym zagrożeniem doświadczamy. Zamknięcie szkół, sklepów, ulubionych miejsc, zdalna praca i edukacja… Utrata źródła dochodu. Ograniczenia w przemieszczaniu się i różnych swobód obywatelskich. Pojawia się lęk o własną przyszłość i sytuację ekonomiczną. Im dłużej trwa działanie stresorów tym bardziej wyczerpują się nasze wewnętrzne zasoby radzenia sobie w tak nagłych sytuacjach, możemy doświadczać wyczerpania, zniechęcenia, uczucia rezygnacji… Możemy przeżywać również żal i smutek, z powodu strat (wolności, dochodów, relacji, planów, rezygnacji z codziennych ważnych nawyków).

 

– Kwarantanna to jednocześnie czas odosobnienia jak również czas ciągłego przebywania z domownikami. Agnieszko jako psychoterapeutka podpowiedz w jaki sposób społeczeństwo może radzić sobie w czasie „przymusowego urlopu”?

 

– Trudno co prawda mówić o urlopie, kiedy zamiast spodziewanego urlopowego rozluźnienia pojawia się dużo wewnętrznego napięcia, lęku, niepewności… Jednak, skoro już znajdujemy się w takim przymusowym czasie, to w miarę możliwości warto zaczerpnąć z tego czasu jak najwięcej korzyści dla siebie. Domownicy spędzają teraz więcej czasu ze sobą, czasem wręcz mogą czuć się skazani na siebie. Z pewnością dla niektórych to duże wyzwanie i może budzić różnorodne uczucia. Istotne wydaje się tutaj urealnienie naszych oczekiwań wobec siebie i bliskich. Możemy spojrzeć z odmiennej perspektywy na nasze relacje, poświęcić im innym czas, zaciekawić się sobą. Jednocześnie widzę, jak w konieczności odizolowania się ludzie szukają ze sobą kontaktu – bardzo wiele aktywności (treningi, warsztaty, szkolenia, różnorodne spotkania grupowe) zostało przeniesionych do strefy wirtualnej. Dla niektórych osób są to nowe doświadczenia. Potrzeba wzajemnej obecności w jakiejkolwiek formie jest w nas bardzo silna. Dużym plusem w aktualnej sytuacji jest to, że nadal możemy kontynuować część istotnych dla nas aktywności i relacji. Pomaga nam to zachować pewną ciągłość i może być dla nas wspierające.

 

 – Już teraz można przeczytać na wielu forach internetowych, że ludzie przestają sobie radzić że stresem w wyniku czego popadają w depresję, reagują agresją. Jak możemy sobie lub bliskiej osobie pomóc?

 

 

– Niestety przedłużający się dystres (czyli stres niekorzystny) może doprowadzać nas do skrajnie nieprzyjemnych uczuć (np. przygnębienie, zalewający smutek, ciągła złość, paraliżujący lęk) oraz zachowań, w których tracimy nad sobą kontrolę (m.in. agresja, panika). Dobrze jest dać sobie prawo do przeżywania wszystkich uczuć, które się pojawiają. Nazwać to czego się obawiamy, co nas złości i to, co tracimy. Kiedy czujemy, że opadamy z sił psychicznych i fizycznych, to już alarmujący moment, aby zadbać w pierwszej kolejności o siebie – wyciszenie i relaksacja, to co sprawia nam przyjemność w zdrowy sposób, rozluźnia nas i regeneruje. To moment łapania głębokiego oddechu. Pozytywnie wpływa też ograniczenie słuchania i czytania najnowszych wiadomości, które powodują w nas wzmaganie nieprzyjemnych uczuć. Jednocześnie pielęgnujmy i nie wycofujmy się z dobrych relacji – to ważne, aby utrzymać kontakt z ważnymi dla nas osobami. Dzisiejsza technologia bardzo nam to ułatwia. Możemy również skorzystać z pomocy psychologicznej on-linie, którą obecnie oferuje wielu specjalistów. Jeśli czujemy się wzmocnieni, to możemy przejść do działania organizacyjnego i dodającego nam energii. W procesie radzenia sobie z nagłymi wyzwaniami i zmianami dobrze jest wprowadzić sobie krótkoterminowe planowanie, może i czasem takie z dnia na dzień. Zobaczmy na co mamy aktualnie wpływ i przekierujmy swoją uwagę na te obszary. Istotne jest również moim zdaniem, aby spróbować nadać sobie nowy rytm dnia w warunkach kwarantanny. Możemy zadbać o to, aby ważne dla nas punkty dnia odbywały się jak dotychczas o stałych porach (pobudka, praca, posiłki). To wspomaga proces odbudowywania w jakimś stopniu poczucia bezpieczeństwa i równowagi w aktualnej sytuacji. Pamiętajmy jednocześnie, że czas kwarantanny w końcu minie. Potraktujmy aktualny stan jaką trudną tymczasowość, ważną lekcję i możliwość samorozwoju (między innymi w obszarze wewnętrznych zasobów radzenia sobie z nadmiarem stresu i lęku). Wyobraźmy sobie, co będziemy robili po kwarantannie, z kim się spotkamy, gdzie pojedziemy, co zaplanujemy…

– Dziękuję bardzo za poświęcony czas oraz cenne wskazówki

 

mgr Agnieszka Wojnowska

Psychoterapeutka, certyfikowana Specjalistka Psychoterapii Uzależnień. 

Jest również socjologiem oraz pedagogiem. Pracuje w podejściu integratywnym opartym na nurcie humanistyczno-doświadczeniowym skoncentrowanym na emocjach. Prowadzi w Warszawie i Legionowie konsultacje oraz psychoterapię indywidualną dorosłych i młodzieży, psychoterapię par oraz grupową, a także warsztaty rozwojowe.

www.origo.waw.pl 

www.facebook.com/origo.psychoterapia